Monitory interaktywne — poznaj kwintesencję technologii

Nauczanie z roku na rok wchodzi na coraz wyższy poziom w kontekście zaawansowania materiałów edukacyjnych. Ostatnim krzykiem mody w wielu placówkach szkolnych są monitory interaktywne. Stanowią one alternatywę dla tablic interaktywnych oraz łączą w sobie najlepsze cechy innych sprzętów elektronicznych. Jakich? Dowiedz się więcej i przeczytaj nasz artykuł!

Monitory interaktywne vs. tablice interaktywne

Był czas, gdy w ramach dofinansowań unijnych w wielu szkołach pojawiły się tablice interaktywne. Ze względu jednak na brak odpowiedniego sprzętu uzupełniającego ich działanie (rzutnik) bądź specjalnego oprogramowania, nie działały one należycie lub żaden z nauczycieli z nich nie korzystał. Obecnie tablice interaktywne wypierane są przez monitory interaktywne. Ich główną zaletą jest fakt, iż nie potrzebują oddzielnego urządzenia, jakim jest rzutnik, by moc wyświetlać obrazy. Robią to za pomocą własnej matrycy. Na dodatek wiele modeli monitorów interaktywnych może funkcjonować bez podłączenia do komputera. Ilość narzędzi będzie ograniczona, jednak nadal będzie można na nich odtwarzać filmy oraz korzystać z Internetu.

Zalety monitorów interaktywnych

Główną zaletą monitorów interaktywnych jest ich duża samodzielność. Jak wspomnieliśmy wcześniej, mogą one pracować samodzielnie, bez podłączania do urządzeń zewnętrznych. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby podłączyć monitor do kilku komputerów naraz i uzyskać platformę do nauczania, z której korzystać będzie mogła cała klasa. Ponadto, jest to narzędzie bardzo intuicyjne. Większość monitorów interaktywnych posiada przejrzysty interfejs. Może być on obsługiwany zarówno przez starszych nauczycieli, jak i dzieci. Kolejną zaletą monitora interaktywnego jest jego wydajność oraz szybkość, z jaką pracuje. W przeciwieństwie do zestawu z rzutnikiem jest on gotowy do pracy zaraz po włączeniu. Co więcej, najlepsze modele monitorów interaktywnych posiadają małą ilość przewodów, a wszystkie ich najważniejsze funkcje oraz gniazda, do których można się wpiąć, są na widoku.

Polecane modele monitorów interaktywnych

Na rynku istnieje ogromny wybór monitorów interaktywnych. Przy zakupach organizowanych przez szkołę z pewnością można liczyć na rabaty. Warto jednak mieć na względzie fakt, iż jest to sprzęt na tyle wszechstronny, iż nie warto oszczędzać na jego jakości. Oto kilka modeli, szczególnie godnych polecenia.

Avtek TouchScreen 6 Lite 86

Ogromna ilość portów i gniazd, wbudowany moduł Wi-Fi i Bluetooth, przekątna aż 86 cali orz rozdzielczość 4K UltraHD. Monitor posiada również specjalną funkcję blokowania przeznaczoną do pracy z młodszymi rocznikami dzieci.

LG 65TR3BF 65 cali

Dwadzieścia punktów dotyku, dziesięć pisania, dwa rodzaje rysików. Oprócz tego tablicę można ścierać dłonią, a połączenie Air Class umożliwia łączenie pracy nawet 30 uczniów. Prezentowane treści są zaś w niewiarygodnie dużej rozdzielczości.

CTOUCH Riva 55″

Monitor umożliwia instalację własnego oprogramowania, posiada intuicyjny, jednoprzyciskowy interfejs oraz jest przy tym oszczędny energetycznie. Jego klasę podkreśla niesamowity dźwięk przestrzenny oraz możliwość dzielenia się materiałami z innymi urządzeniami w pomieszczeniu.

Studia medyczne — czy klasa maturalna to za późno, by się przygotować?

W przypadku niektórych dziedzin nauki i zawodów, dzieci już od najmłodszych lat dążą do ich osiągnięcia. Są to najczęściej zawody najbardziej prestiżowe takie jak prawnik czy lekarz i często zdarza się, że to rodzice mają największy wpływ na dzieci. Co jednak w przypadku osób, które decyzję o studiach medycznych podejmują praktycznie „w ostatniej chwili”, czyli na rok przed maturą? Czy oni także mają szansę na zdobycie upragnionego miejsca na uniwersytecie medycznym?

Nauka przez całe liceum – kluczem?

Nie da się ukryć, że systematyczna praca w ciągu całej kariery licealnej może być istotna. Program nauczania nie bez przyczyny jest rozłożony na cztery lata. Jednak prawda jest taka, że materiał licealny nie jest większy niż materiał na jeden przedmiot na studiach. Uczniowie, którzy wykorzystują sensowne pomoce dydaktyczne, nawet w ciągu jednego roku bez problemu nadrobią swoje zaległości. Systematyczna nauka przez jeden rok może być nawet zdecydowanie bardziej produktywna niż dorywcze uczenie się na sprawdziany przez całe cztery lata liceum. W ostatniej klasie organizowane są także fakultety, czyli dodatkowe godziny z wybranych przedmiotów, które pomagają w przygotowaniu się do egzaminu. Przyjrzyj się też tablicom, które często wiszą w salach lekcyjnych. Umieszczenie takiej na ścianie swojego pokoju, może być dobrym rozwiązaniem, by zapamiętać niektóre informacje.

Jakie pomoce naukowe mogą się przydać? Przede wszystkim te poświęcone biologii i chemii, a także fizyce – to te przedmioty w większości przypadków liczą się podczas rekrutacji na medyczny kierunek studiów. Warto sięgnąć po maturalne zestawy zadań i wyznaczyć sobie cel – np. 1 arkusz maturalny w tygodniu, bez względu na święta i ferie, wyjdzie ich około 30. Ważne jest to, by zatrzymać się nad każdym zadaniem, na które się nie zna odpowiedzi i szukać dotąd, dopóki się jej nie znajdzie. Nawet jeśli w tym celu trzeba sięgnąć do działu, którego się jeszcze nie omawiało. Samodzielne poszukiwanie i uczenie się w taki sposób, może przynieść zauważalne efekty już po niedługim czasie, a zadania, mimo że wyrwane z kontekstu, z biegiem czasu zaczynają się łączyć w jedną całość. Co ważne, taka metoda sprawdzi się bardziej w sytuacji, gdy mamy do czynienia z biologią niż z chemią czy fizyką, ponieważ w tych dwóch ostatnich przypadkach, niektóre zadania mogą się okazać jeszcze zbyt trudne i wymagają poznania znacznej części materiału. Bardzo polecamy multimedia edukacyjne, takie jak np. „Matura”, w którym znajdziemy testy z biologii oraz pięciu innych przedmiotów.

Modele

Czym są modele, każdy wie, są to często mocno uproszczone, ale wersje tego, co możemy znaleźć w rzeczywistości. Ważne jest to, z czego można korzystać nie tylko na lekcji, ale i poza nią. Czy wiecie, że wielu nauczycieli z chęcią otworzy drzwi swojego zaplecza, aby udostępnić uczniom pomoce dydaktyczne? Warto poprosić o udostępnienie modelu człowieka, modelu skóry czy modelu budowy atomu, najlepiej takich, które można samodzielnie rozkładać i składać. Dzięki temu jeszcze lepiej poznajemy to, co małe (jeśli mówimy o atomach i cząsteczkach) lub to, co mamy w środku (jeśli mowa o budowie układu pokarmowego czy kostnego).

Nauka na ostatnią chwilę nie jest najlepszym z rozwiązań, jednak przy włożeniu odpowiedniego wysiłku i dużej motywacji – osiągnięcie celu jest wielce prawdopodobne!

Wakacje nad morzem czy w górach — gdzie lepiej zabrać pociechę?

Planowanie wakacji to dla wielu rodziców poważne wyzwanie. Trzeba wymyślić coś, co z jednej strony sprawi dzieciom mnóstwo frajdy, a z drugiej, daleko od szkoły, pozwoli im na lepsze poznawanie otaczającego ich świata, wyposaży w wiedzę przydatną później w szkole, nawet jeśli na poziomie świadomego zdobywania wiedzy nie będzie to rejestrowane. Dla niezdecydowanych – dzisiaj doradzamy czy jechać nad morze, czy w góry?

Wakacje w górach

Zazwyczaj jest tak, że nad morze jeżdżą ci, co mieszkają w górach i na odwrót. Przede wszystkim po to, by odmienić nieco klimat i spróbować nowych aktywności. Jednak wyjazd w góry ma sporo zalet i warto przemyśleć takie rozwiązanie. Myśląc o górach, większość z nas myśli o Tatrach, ale w Polsce to nie są jedyne pasma warte rozważenia. Dużą popularnością cieszą się Bieszczady, a znacznie mniejszą Sudety, w których wciąż wiele szlaków jest mało uczęszczanych, mimo tego, że są piękne i ciekawe.

Wyjeżdżając w góry mamy dwie podstawowe możliwości. Z jednej strony jest to pobyt w jednym schronisku, a z drugiej wycieczka przez szczyty, za każdym razem wybierając nocleg w innym miejscu. W przypadku pierwszej opcji warto wziąć dziecku nietypowe pomoce dydaktyczne, takie jak np. mikroskop wraz z całym zestawem do tworzenia własnych próbek z tego, co się znajdzie na szlaku. Prostym i lekkim modelem w sam raz na tego typu wyjazdy będzie Bresser 40x-640x Junior. Można do niego nawet przyczepić adapter do smartfona i robić zdjęcia obserwowanych preparatów. Na pewno dzięki temu, dziecko nie znudzi się tak szybko dłuższymi spacerami.

Na dłuższe wycieczki piesze poza mapą, zdecydowanie polecamy zabrać ze sobą kompas, busolę, dzięki czemu określenie kierunku na trasie będzie znacznie łatwiejsze. Model od firmy Eduko jest zaawansowanym sprzętem wyposażonym we wszystko, co potrzebne prawdziwemu poszukiwaczowi przygód.

Wakacje nad morzem

Jedna z opcji najbardziej typowych – jeśli wakacje, to tylko morze i plaża – tak przynajmniej myśli wiele osób. Zanim wyjedziesz z dziećmi w takie miejsce, zaopatrz je w ciekawe pomoce dydaktyczne. Może to być książka „Idziemy nad morze”, dzieci dowiedzą się z niej wielu różnych ciekawostek, rodzice także z niej skorzystają. Znajdziemy w niej odpowiedzi na takie pytania jak: skąd się biorą meduzy czy dlaczego warto dbać o rośliny na wydmach i nie wolno ich zrywać.

Jak wiadomo, nad polskim morzem pogoda bywa różna. Na słoneczne dni warto mieć wyposażenie sportowe, które z łatwością zabierzemy na plażę, np. przenośny zestaw do siatkówki lub badmintona. Zabieramy siatkę i słupki oraz sprzęt do gry – fantastyczna rzecz na plażowanie z nieco starszymi dziećmi.

Na słabszą pogodę zaopatrzmy się w gry edukacyjne. Co wybrać? Oczywiście wszystko zależy od indywidualnych potrzeb dziecka. Mogą to być różne planszówki, gry towarzyskie, jak np. „Tik, tak, bum. Junior” ćwicząca kreatywność i spostrzegawczość. Zdecydowanie dobrym pomysłem są też gry typu escape room z serii EXIT. Polecamy „Tajemnicze muzeum” lub „Tajemnicze laboratorium”. Obie przewidziane są dla dzieci od 10 roku życia, a czas gry to około 90 minut, w sam raz na przeczekanie ulewy w ciekawy sposób.

Czego można się nauczyć podczas wakacji? Pomysły na kolonie i obozy tematyczne

Wakacje tuż za rogiem, ale to jeszcze nie oznacza, że powinniśmy zupełnie odstawić na bok naukę. To, że dzieci nie będą uczyły się w szkole, nie oznacza jeszcze, że nie mogą poszerzać swoich horyzontów w czasie wyjazdów. Wręcz przeciwnie. Zmiana formuły uczenia – z ławki szkolnej na wakacyjną przygodę w wielu przypadkach zadziała zachęcająco i motywująco, by poszukiwać odpowiedzi na naukowe zagadnienia. Oto kilka propozycji obozów tematycznych.

1. Obozy naukowe

Bardzo ciekawym sposobem na spędzenie wakacji w naukowy sposób, jest wysłanie dzieci na łono przyrody z wychowawcami prowadzącymi zajęcia doświadczalne. Dla tych, którzy już polubili przyrodę, będzie to doskonały sposób na pogłębienie swojej wiedzy. Jednak na tego typu wyjazd można wysłać dzieci nieposiadające zainteresowań z dziedziny biologii, fizyki czy chemii. Poznawanie świata poprzez zabawę, łapanie owadów i przygotowywanie preparatów pod mikroskop, przyglądanie się temu, jak rosną drzewa i kwiaty, oglądanie z bliska życia zwierząt, może mieć niebagatelny wpływ na przyszłość dziecka. Tu nie ma książek, zeszytów ani nudnego wykładu. Na takim obozie prawie wszystkiego można dotknąć i poczuć świat na własnej skórze. Organizatorzy zapewniają wszystkie potrzebne sprzęty i pomoce naukowe, np. mikroskop Delta Optical BioLight300.

2. Obozy językowe

Hi! ¡Hola! Salut! Ahoj! Od tego zacznie się dzień na obozie językowym. Po takich wakacjach rozmawianie w obcym języku nie będzie już tak straszne, jak to czasem się wydaje w szkole. Czymś innym jest oglądanie w książkach obrazków z jedzeniem, a czymś zupełnie innym informacja w obcym języku, co będzie dzisiaj na obiad. Nie tylko zobaczymy podpis, ale poczujemy smak. Doświadczenie językowe, to próba opowiedzenia o tym, czego się doświadcza i jakie się ma plany. Podczas obozów językowych jest czas na to, czego zazwyczaj w szkole nauczyciele nie robią, ze względu na ograniczenia czasowe i konieczność realizacji programu. Na wakacjach możemy wykorzystać gry edukacyjne jak np. Todos de fiesta.

3. Obozy sportowe

Bieganie, skakanie, wspinaczka, gry zespołowe, aerobik, jazda konna, taniec. Każdy znajdzie ciekawą opcję dla siebie. Na obozach sportowych całe dnie są wypełnione aktywnościami fizycznymi, częściowo na świeżym powietrzu, a częściowo na halach sportowych. Można wybrać obóz tematyczny, czyli np. taniec lub ogólnorozwojowy, gdzie będzie można uprawiać różnego rodzaju sporty i sprawdzić się w niecodziennych dziedzinach. Takie wyjazdy są skierowane również do młodszych dzieci, ale dla nich program przygotowywany jest pod nieco innym kątem. Na obozach ogólnorozwojowych pojawią się różne pomoce dydaktyczne i sprzęty do ćwiczeń. Podstawa to maty gimnastyczne, pałeczki sztafetowe, a dla bardziej wymagających znajdzie się np. dysk do balansowania.

Innym rodzajem obozów sportowych są wyjazdy rehabilitacyjne dla dzieci i młodzieży z różnymi zaburzeniami i niepełnosprawnością w różnym stopniu. Wysyłając dzieci na taki obóz upewnijmy się, że wyjeżdżają specjaliści na co dzień pracujący z dziećmi.

Jak zagospodarować lekcję w dzień dziecka, by sprawić uczniom przyjemność?

Dzień dziecka na lekcjach w szkole powinien być czymś przyjemnym, ale równocześnie nie należy zapomnieć o walorach edukacyjnych. Co można z zrobić na zajęciach, by były przyjemne i rozwojowe zarazem?

Dzień na sportowo

W szkole dzień dziecka połączony jest często z wycieczką szkolną lub dniem sportu. Dni są coraz ładniejsze i mamy możliwość zorganizowania czegoś na świeżym powietrzu. W przypadku zajęć sportowych najczęściej spotykamy zawody i wyścigi. Są jednak takie pomoce dydaktyczne, które sprawią, że ten dzień stanie się jeszcze bardziej wyjątkowy. Nie każdy lubi brać udział w zawodach, ponieważ sprawność dzieci jest na bardzo różnym poziomie i ci o mniejszej kondycji zazwyczaj przegrywają. Warto zatem zrobić coś, co pozwoli na sportową integrację i świetną rozrywkę. Mogą to być np. dyski do gier ruchowych z nieograniczoną ilością pomysłów do zrealizowania. Tu wymagana jest jednak kreatywność nauczyciela i chęć do zrobienia czegoś ciekawego.

Dzień językowy

Lekcje języka obcego powinny być z założenia ciekawe, młodzi ludzie mogą poznawać słówka na tysiące różnych sposobów. Różnego rodzaju zabawki edukacyjne mogą przynieść znacznie lepszy skutek niż klasyczne powtarzanie. Jaki inny dzień byłby lepszy na przetestowanie gier niż właśnie dzień dziecka?
Niezależnie od uczonego języka, znajdziemy bardzo wiele gier rozwijających różne kompetencje językowe młodszych i starszych uczniów. Jedne z najlepszych znajdziemy wśród propozycji wydawnictwa Eli Publishing. Są one dostępne w kilku różnych wersjach językowych.

  1. Haz la maleta – najlepsza gra pomagająca w zapamiętaniu słówek z kategorii ubrania oraz kosmetyki. Znajdziemy tu wszystko, co potrzebne do zabrania w podróż dookoła świata. Proponowanych wariantów rozgrywki jest sześć. Ale nie warto dać się zwieść tej ilości. Każdy może ulepszać tę grę i dostosować do indywidualnych potrzeb swojej grupy.

2. Lesen, Spielen und Lernen – Czytaj, graj i ucz się: Oma Fix – to kompletny zestaw zawierający trzy książeczki wraz z nagraniami oraz gry domino. W lekturkach znajdziemy także zestaw ćwiczeń ułatwiających zapamiętanie poznanych w czasie czytania słówek. Książeczki są zabawne, a gra sama w sobie jest frajdą. W zestawie znajdziemy też notes, który można użyć np. do zapisywania wyników lub notatek z lektury.

Ciekawe gry edukacyjne znajdziemy także w wydawnictwie Regipio. Round steps to zabawka przeznaczona raczej dla młodszych klas, ucząca podstawowych kolorów, przymiotników i liczb. Na zajęciach dla starszych uczniów można wymyślić dodatkowe warianty, np. układanie zdań związanych ze słówkami z planszy.

Inne przedmioty na wesoło

Matematyka też może być uczona w ciekawy sposób. Dzieląc uczniów na grupy można zaproponować im Domino Ułamkowe. Jest to gra dla młodszych i pozwala na zdobycie umiejętności związanych z łączeniem grafiki z liczbami. Jest to bardzo potrzebna sprawność życiowa. W późniejszych latach ułatwia szybie interpretowanie wykresów kołowych.

Z kolei na geografii w zabawny sposób powtórzymy z dziećmi stolice europejskich państw. Gra Barcelona czy Werona to propozycja od wydawnictwa Granna, specjalizującego się w produkowaniu dobrych i mądrych zabawek dla dzieci.

Jak zainteresować dzieci sztuką?

Wrażliwość na sztukę i piękno powinniśmy pielęgnować w dzieciach od najmłodszych lat po to, by przyzwyczaiły się do obcowania z dziełami i rozumienia ich. Jest to jedna z życiowych umiejętności, kojarzona z wyższymi sferami i będąca istotną w kontaktach międzyludzkich. Wielu rodziców nie wie, od czego zacząć, a niestety szkoła potrafi czasem zniechęcić do ciekawych rzeczy przez samą formę prezentowania informacji.

Rozumienie zaczyna się od tworzenia

Kreatywność rodziców w wymyślaniu zabaw często opiera się na tym, co znane z życia codziennego. Wybierając się z dzieckiem do muzeum, możemy rozszerzyć tę wycieczkę na tworzenie później nowego domowego doświadczenia. Idąc tropem, że rozumienie zaczyna się od tworzenia, pozwólmy dziecku na produkowanie własnych dzieł sztuki. Kupujemy proste pomoce dydaktyczne, takie jak biały papier rysunkowy i farby akwarelowe, a także pędzle.

Wielu rodziców idzie krok dalej i wyposaża małego człowieka w inne akcesoria malarskie – sztalugę, paletę, a gadżeciarze fantastyczne buteleczki do farb. Działają na zasadzie sprayu i pozwalają na tworzenie zaskakujących prac plastycznych.

Co bardziej cierpliwi mogą zacząć swoją pracę malarza od szkiców, ale małe dzieci z pewnością będą wolały od razu zabrać się za kolorowe farby i swoje zabawkowe płótno malarskie. Po stworzeniu kilku prac, możemy rozwiesić je w domu i w ten sposób urządzić muzeum. Sprzedajemy rodzicom, dziadkom i innym ważnym znajomym bilety do takiej galerii. Dziecko może wczuć się w rolę przewodnika muzealnego lub pozwolić dorosłym na samodzielną „interpretację” namalowanych przez młodego człowieka dzieł. Tego typu zabawa we wchodzenie w role opiera się na tych samych zasadach, co zabawa w sklep czy gotowanie, ale w założeniu oswoi dziecko ze sztuką.

Pamiętajmy o tym, że sztuka to nie tylko obraz. Możemy zainteresować dziecko również innymi jej dziedzinami, jak np. rzeźbiarstwo. Na początkowym etapie doskonałą propozycją są odlewy gipsowe. Które z dzieci nie uwielbia dinozaurów? W zestawie otrzymujemy zarówno materiały i formy do wykonania odlewu, jak i farby, żeby można było je później pomalować.

Co dla nieco starszych dzieci?

Do poznawania sztuki i jej tworzenia, wykorzystajmy wszystko, co wpadnie nam do głowy, im bardziej zwariowane pomysły, tym lepiej. Do zabawy w kreatywność mogą nam posłużyć nawet multimedia edukacyjne, takie jak program „Harmonijny rozwój – Twórczość i konstrukcje”.

Szkolnym dzieciom proponujmy poznawanie różnych form sztuki. Wspomnieliśmy już o malarstwie i rzeźbiarstwie, tak na marginesie, starsze dzieci zaopatrzmy w bardziej ambitne akcesoria, takie jak glina rzeźbiarska.

Wśród ciekawych propozycji mamy też pomoce dydaktyczne nieco mniej popularne, a mianowicie zestaw do tworzenia witraży. W jego skład wchodzą rozdzielane folie z nadrukiem, dzięki którym powstaną rewelacyjne dzieła.

Ostatnim obszarem jest sztuka uliczna. Uważana za gorszą, ale wcale tak nie musi być. Są tacy artyści, którzy potrafią namalować klif czy ogromny wodospad na chodniku, a przechodzień ma wrażenie trójwymiarowości. Być może dziecięce rysunki nie są aż tak sugestywne, ale od czegoś trzeba zacząć. Najlepiej od kupienia kredy!

Sprawdzian ósmoklasisty – powtarzać do końca czy odpocząć?

Sprawdzian ósmoklasisty jest pierwszym naprawdę ważnym egzaminem w życiu ucznia. Składa się na niego wiedza z całej dotychczasowej edukacji, a to mogłoby napawać przerażeniem. Niektórzy popadają w szał nauki, a inni podchodzą do tego wydarzenia z większym luzem, bo skoro uczyli się przez 8 lat, to miesiąc nic nie zmieni. A co radzą specjaliści?

Złoty środek

Czy jest dla was zaskoczeniem, że promujemy zasadę złotego środka? Zapewne nie, bo mówią o niej wszyscy nauczyciele. My za to podpowiemy wam, jak być skutecznym w nauce tuż przed egzaminem.

  1. Dobry plan to podstawa. To nie żart. Weź kartkę i długopis i wypisz wszystkie dni, które pozostały ci do egzaminu. Następnie przy kilku z nich zanotuj najtrudniejsze tematy, z którymi musisz się zmierzyć, niekoniecznie z jednego przedmiotu, zachowaj odstęp pomiędzy nimi. Kolejnym krokiem jest uzupełnienie pozostałych dni tematami, które rozumiesz lepiej i powtórzenie ich będzie nie tylko wysiłkiem, ale i przyjemnością.
  2. Do powtórki wykorzystaj repetytoria i pomoce dydaktyczne, które zbierają wiedzę z kilku lat nauki. Jeśli czegoś nie rozumiesz, mimo wyjaśnień w repetytorium, wróć do szkolnych podręczników.
  3. Nie planuj, że będziesz się uczyć godzinę lub dwie. Nasz mózg lepiej działa, jeśli powiemy sobie, że zrobimy tylko dwa ćwiczenia i zajmie to piętnaście minut. Z badań naukowych wynika, że jak już zaczniemy coś robić, to się w to wciągamy, a perspektywa spędzenia kilku godzin na ślęczeniu nad książkami potrafi skutecznie odstraszyć.
  4. Jeśli poczujesz, że ogarnia cię zniechęcenie lub zmęczenie, zostaw książki, idź na spacer z psem lub wyjdź na rower. Świeże powietrze wspaniale działa na poprawę koncentracji.

Z czego korzystać w nauce?

Skoro mamy już świetny plan i wiemy, czego się chcemy nauczyć, to należy dopasować pomoce dydaktyczne do naszych potrzeb i możliwości. Wspomnieliśmy już o repetytoriach, ale nie powinniśmy się do nich ograniczać. Tego typu ćwiczenia polecamy na te cięższe dni i naukę trudniejszych zagadnień.

Powtarzając tematy, które są nam bliższe lub poszerzając wiedzę o różne ciekawostki, warto sięgnąć po niezawodne filmy. W nauce przyrody przydaje się wysłuchanie światowej sławy badaczy swoich dziedzin. Należy do nich np. David Attenborough, który nagrywa filmy edukacyjne razem z BBC Earth ciekawie opowiada o życiu zwierząt. Tego typu szerokie spojrzenie na świat przyrody, może przynieść wymierne korzyści i poukładanie sobie dotychczas zdobytych informacji.

Drugim przykładem, jak można wykorzystać naukę w zabawie, jest tworzenie własnych modeli i testowanie, jak działa świat. Tego rodzaju aktywność pomaga w zapamiętywaniu informacji, dzięki wykorzystaniu ich w praktyce. Wielu rodziców wciąż się boi interaktywnych rozwiązań, ponieważ jesteśmy wciąż zakorzenieni w kulturze uczenia się pamięciowo. To jednak nie wszystko, a wręcz powinniśmy szukać nowych metod, które ułatwią kodowanie informacji. Byś może zabawki takie jak Energia słoneczna, zainspirują młodego człowieka do opracowania idealnej dla siebie metody uczenia się.

Co zrobić, by matematyka była przyjemniejsza dla uczniów?

Z niewiadomych przyczyn matematyka – królowa nauk, jest przy okazji największą zmorą większości uczniów w Polsce. W szkołach nie opracowano jeszcze metody, która sprawiłaby, że przedmiot ten okaże się na tyle ciekawy, by dzieci z przyjemnością i ciekawością rozwiązywały kolejne zadania. Nie znaczy to jednak, że takie metody nie istnieją i uczniowie są skazani na nudę. Sprawdźcie nasze pomysły, a przekonacie się, że w nauce wszystko może być interesujące.

Matematyka i komputer

Przeszukując pomoce dydaktyczne różnego rodzaju z pewnością można trafić na oprogramowanie edukacyjne, takie jak MatŚwiat od EduSensus lub Matematyka od firmy Edukacja. Dzieci chętnie korzystają z gier komputerowych, a warto zadbać o aspekt edukacyjny w nich obecny. Aktualnie może to być opcja dla klas 1-3, ze względu na to, że starsi uczniowie i tak korzystają już z komputera podczas lekcji zdalnych przez dużą część dnia. Młodsi mają obecnie mniejszy kontakt z komputerem, więc można im zaproponować tego typu gry po powrocie ze szkoły. Multimedia edukacyjne, takie jak oprogramowanie EduSensus, posłużą dzieciom w wieku już od 6 lat, aż do piątej klasy podstawówki.

Ćwiczenia i zbiory zadań dla najmłodszych

Każdy słyszał o zbiorach zadań do matematyki lub innych przedmiotów. Zazwyczaj najmłodszych one odstraszają ze względu na to, że mają prostą, dorosłą formę, a nawet jeśli zadania są ciekawe, nie zmienia to faktu, że dzieci podchodzą do nich niechętnie. Na szczęście na rynku są dostępne i takie pomoce dydaktyczne, które będąc de facto zbiorami zadań, mają formę zagadek i łamigłówek. Do tego typu podręcznika, w dodatku kolorowego, nawet młodsze dzieci zajrzą znacznie chętniej, a nauka będzie o wiele przyjemniejsza. Przewodnikiem po „Jestem mistrzem matematyki” jest królik Królinek, który poprowadzi dziecko przez całą książkę.

Inną propozycją książkową jest „Liczę w pamięci”, ma ona aż pięć części o zróżnicowanym poziomie trudności. Ostatnia część trenuje umiejętności liczenia w pamięci w zakresie dodawania i odejmowania do 1000. Zdobycie takiej umiejętności pomoże dziecku nie tylko teraz w szkole, ale będzie świetną umiejętnością wykorzystywaną praktycznie przez całe życie.

Graj w planszówki z dzieckiem

Planszówki nie tylko bawią, są też takie gry edukacyjne, które służą do nauki. Wśród nich znajdziemy takie propozycje jak domina ułamkowe, domina trenujące mnożenie, puzzle edukacyjne i inne gry, które pomogą w opanowaniu najważniejszych umiejętności w bardzo przyjemnej formie. Warto podsuwać dzieciom mądre zabawki, które pomagają im w zdobywaniu dodatkowej wiedzy i trenowaniu tego, co będzie im potrzebne w kolejnych latach życia.

Innowacyjną propozycją jest także zabawka „Magia matematyki zestaw sztuczek i zagadek matematycznych”. Wiele dzieci chce bawić się w magików i iluzjonistów, więc taka propozycja może im przypaść do gustu. Dzieci dzięki wykorzystaniu gadżetów zawartych w pudełku, mogą przygotować dla rodziny emocjonujący spektakl, ale najpierw muszą poznać tajniki matematyki!

Jak przygotować się do matury w czasie lockdownu?

Egzaminy maturalne zawsze generowały stres wśród młodych ludzi, bo od tego, jak im pójdzie teraz, zależy ich przyszłość. Matura jest jedną z decydujących rzeczy, jeśli chodzi o ilość zdobytych punktów podczas rekrutacji na wymarzony kierunek. Nie da się ukryć, że każdy punkt ma kluczowe znaczenie w przypadku najbardziej obleganych kierunków studiów, takich jak psychologia, medycyna czy neofilologie, trzeba zaznaczyć, że na bardziej prestiżowych uczelniach większość kierunków jest oblegana.

Repetytoria

Zdecydowanie wiodą prym, jeśli chodzi o najbardziej podstawowe pomoce dydaktyczne dla każdego maturzysty i niezależnie od przedmiotu, jaki wybiera on na dowolnym poziomie zaawansowania. Repetytoria są zbiorem najważniejszych tematów i treści bez których trudno myśleć o sukcesie na tym ważnym egzaminie. W repetytoriach znajdziemy wszystko w pigułce. Jak wiadomo, ciężko jest streścić trzy lata szkolnej nauki w jednej małej książce, dlatego o repetytoriach mówi się jako o podstawowym wyposażeniu. Ich zaletą jest jednak to, że zbierają to, co absolutnie podstawowe i najczęściej każde zagadnienie opatrzone jest pewną ilością pytań lub zadań, które dany obszar tematyczny ma przećwiczyć bądź daje wskazówki, jak omawiany temat rozwinąć i gdzie szukać większej ilości informacji.

Nie są tym samym, co repetytoria, ale doskonale je uzupełniają. O czym mowa? Oczywiście o zbiorach zadań, są one niejako odwrotnością repetytorium. O ile w repetytoriach stawia się na teorię wspartą ćwiczeniami, o tyle zbiory zadań są… zbiorami zadań. Wykorzystuje się w praktyce to, co w teorii już jest znane. Tego typu pomoce dydaktyczne mają wiele zalet, przede wszystkim znajdują się w nich praktycznie wszystkie działy przedmiotu, a ponadto ilość zadań w zbiorze jest tak duża i szeroka, że uczniowie ćwiczą temat od najprostszych rzeczy, do tych najtrudniejszych zadań z gwiazdką (lub kilkoma gwiazdkami). Po przerobieniu ich wszystkich, możemy być pewni, że z większością zagadnień już podczas samego egzaminu, nie będzie problemu. A przynajmniej wiedza pozwoli na zdobycie kilku punktów za samą próbę podjęcia rozwiązania zadania.

Pozytywne strony lockdownu

Lockdown to nie koniec świata. Można by rzec, dla maturzysty to świetny czas na wykorzystanie do nauki komputera, a osoby mieszkające na wsiach i w mniejszych miejscowościach mają dostęp do tego, co w normalnych czasach byłoby niemożliwe. O ile mieszkańcy dużych miast mogą korzystać z profesjonalnych wykładów i kursów stacjonarnych, spotkań z wybitnymi naukowcami i świetnymi nauczycielami w domach kultury, o tyle osoby mieszkające dalej, nie bardzo miały taką szansę. Obecnie wiele wykładów prowadzonych jest zdalnie, a naukowcy zakładają swoje kanały na YouTube i dzielą się swoją wiedzą zupełnie za darmo. Śledź, czytaj, bądź na bieżąco. W najbliższym czasie, tym gorącym momencie tuż przed maturą, z pewnością takich akcji i maturalnych maratonów naukowych będzie więcej. Tak, by jeszcze w ostatniej chwili przyswoić ważne wiadomości. Korzystaj też z takich rzeczy, jak multimedia edukacyjne, które są doskonałym wsparciem na ostatniej prostej przed egzaminem.

Co robić gdy oczy męczą się od komputera?

Obecnie mierzymy się z dużym problemem zdrowotnym w kontekście nauki online. Jak do tej pory, młodzi ludzie i tak sporo czasu spędzali przed ekranem komputera jednak teraz nie mają możliwości odpoczęcia od ekranu w ciągu szkolnego dnia. Co zatem robić, by z jednej strony zadbać o wzrok, a z drugiej korzystać z techniki w takim zakresie, by jakość życia się nie pogorszyła?

Kondycja oczu

Od wielu lat dzieciom towarzyszą różnego rodzaju multimedia edukacyjne, teraz doszła do tego zdalna nauka i nawet jeśli przewidziane są zajęcia ruchowe, to mimo wszystko dzieci skupiają się na monitorze. W takiej sytuacji nieodzowne będzie zadbanie o kondycję oczu i codzienne wykonywanie ćwiczeń wzmacniających mięśnie obsługujące ten narząd. Bardzo dobrymi ćwiczeniami są te, które polegają na wodzeniu wzrokiem za jakimś przedmiotem. Może to być cokolwiek, nawet zwykły długopis. Poruszamy tą rzeczą przed oczami tak, by zmusić wzrok do podążania za nią. Ważne, by był to pewnego rodzaju wysiłek – maksymalnie przesuwamy gałki oczne w prawo, w lewo, do góry i w dół, a także na ukos.

Po lekcjach w szkole

Gdy już dobiegną końca lekcje, warto zrobić sobie dłuższą przerwę i odpocząć od komputera. Nawet jeśli nie ma czasu na rozrywkę, to zaleca się robienie takich zadań, które nie wymagają użycia technologii. Skupiamy się na papierze, na projektach i na powtarzaniu słówek z języków obcych. Wykorzystanie nowoczesnych metod uczenia się, to idealny sposób na przyswajanie wiedzy i ćwiczenie umiejętności np. retorycznych. To idealny moment na użycie dyktafonów i nagrywanie siebie mówiącego w innym języku obcym. Można stanąć przed lustrem i trenować prezentację na zadany przez nauczyciela temat. Starsze siostry i starszych braci zachęcamy do pomagania młodszemu rodzeństwu. Nie tylko ma to być rodzaj ćwiczonego altruizmu, ale uczenie innych jest jedną z najskuteczniejszych metod uczenia się. Żeby coś komuś wytłumaczyć, trzeba najpierw daną rzecz zrozumieć samodzielnie, a najlepiej poczytać dodatkowe informacje tak, by odpowiedzieć na ewentualne pytania. Na rynku dostępne są różne pomoce dydaktyczne, które przydadzą się do ćwiczenia poza lekcjami.

Coś dla rozrywki

Nie zapominajmy o tym, że rozrywka jest również istotną częścią naszego życia, nie można skupiać się wyłącznie na pracy i nauce. W tych czasach, gdy szkoła przeniosła się do komputera, rozrywka powinna przenieść się do rzeczywistości. Swój renesans od dobrych kilku lat przeżywają gry planszowe i kolorowanki dla dorosłych, a także puzzle. Każda z tych rzeczy rozwija inne umiejętności, jedne uczą precyzji, w innych ważne będzie skupienie się na wykonywaniu czynności, inne rozwijają umiejętności logicznego myślenia. Wszystko to jest ważne, a dodatkowym aspektem i pozytywną stroną tych rozrywek, jest budowanie relacji rodzinnych.

Można też uczyć się fizyki lub chemii. Świetne pomoce dydaktyczne pozwalają na prowadzenie bezpiecznych eksperymentów we własnym domu. Jest to genialne podejście do nauki i rozumienia działania świata.

Zadbać o wzrok można na wiele różnych sposobów, a pomoce dydaktyczne, które zaproponowaliśmy sprawdzą się w większości przypadków. Każdy znajdzie dla siebie coś dobrego.